Muranów na spacer: powojenna architektura, miejsca pamięci i miasto zbudowane na gruzach

zdjęcie blog Warszawa

Muranów jest jednym z tych fragmentów Warszawy, których nie da się zrozumieć wyłącznie na podstawie wyglądu budynków. Zielone podwórka, szerokie ulice i powojenne bloki powstały w miejscu dawnej Dzielnicy Północnej, zamieszkanej przed wojną przede wszystkim przez społeczność żydowską. W czasie okupacji znaczna część tego obszaru znalazła się w granicach getta warszawskiego, a po jego likwidacji została niemal całkowicie zburzona.

Dzisiejszy Muranów jest jednocześnie osiedlem mieszkaniowym, ważnym przykładem powojennej urbanistyki oraz rozległym miejscem pamięci. Historia znajduje się tu nie tylko w muzeach i pomnikach. Można ją dostrzec także w różnicach wysokości terenu, przebiegu ulic, nazwach, ocalałych budynkach i materiałach wykorzystanych podczas odbudowy.

Proponowany spacer prowadzi od alei generała Władysława Andersa przez Muranów Południowy, okolice Muzeum POLIN i pomnika Bohaterów Getta, aż do Kopca Anielewicza oraz pomnika Umschlagplatz. Podstawowa trasa ma około pięciu kilometrów. Ze względu na liczbę miejsc wymagających zatrzymania najlepiej przeznaczyć na nią przynajmniej trzy godziny.

Muranów nie jest jednak skansenem ani zamkniętą przestrzenią historyczną. Od kilku pokoleń mieszkają tu warszawiacy, działają szkoły, sklepy, biblioteki, restauracje i instytucje kultury. Spacer pokazuje więc nie tylko przeszłość dzielnicy, lecz także sposób, w jaki współczesne życie rozwija się w miejscu naznaczonym wojenną tragedią.

Muranów przed wojną i historia nazwy dzielnicy

Nazwa Muranów jest znacznie starsza od powojennego osiedla. Wywodzi się od rezydencji zbudowanej pod koniec XVII wieku przez Józefa Szymona Bellottiego, architekta pochodzącego z Włoch. Posiadłość nazwano Murano, nawiązując do wyspy leżącej na weneckiej lagunie. Z czasem określenie zaczęło obejmować coraz większy obszar północnej Warszawy.

W XIX i na początku XX wieku okolica szybko się zabudowywała. Jedną z jej najważniejszych ulic były Nalewki, pełne sklepów, składów, warsztatów, drukarni i lokali usługowych. W gęstej zabudowie działały również szkoły, domy modlitwy, organizacje społeczne, redakcje oraz niewielkie zakłady produkcyjne.

Znaczną część mieszkańców stanowiła społeczność żydowska, ale dawna dzielnica nie była jednolita. Obok zamożnych kupców i właścicieli przedsiębiorstw żyli robotnicy, rzemieślnicy oraz rodziny utrzymujące się z drobnego handlu. Codzienność toczyła się na zatłoczonych ulicach, w podwórkach kamienic i lokalach zajmujących ich partery.

Współczesny układ Muranowa tylko częściowo odpowiada dawnej siatce ulic. Niektóre nazwy zachowano, lecz zmienił się ich przebieg. Inne ulice zniknęły całkowicie. Porównanie aktualnej mapy z planem przedwojennej Warszawy dobrze pokazuje, jak radykalnie przekształcono tę część miasta.

Getto warszawskie i zniszczenie dawnej dzielnicy

Jesienią 1940 roku niemieckie władze okupacyjne utworzyły getto warszawskie. Zamknięto w nim setki tysięcy Żydów z Warszawy oraz innych miejscowości. Granice dzielnicy zamkniętej zmieniały się w kolejnych latach, a jej mieszkańcy byli poddawani głodowi, chorobom, pracy przymusowej i codziennemu terrorowi.

22 lipca 1942 roku rozpoczęła się wielka akcja deportacyjna. Ludność prowadzono na Umschlagplatz, skąd pociągi odjeżdżały przede wszystkim do ośrodka zagłady w Treblince. W ciągu kilku tygodni wywieziono większość mieszkańców getta, pozostawiając na jego terenie jedynie część robotników przymusowych oraz osoby ukrywające się przed deportacją.

19 kwietnia 1943 roku wybuchło powstanie w getcie warszawskim. Po stłumieniu oporu Niemcy przystąpili do systematycznego palenia, wysadzania i rozbierania zabudowy. Zniszczenie miało charakter planowy. Po zakończeniu wojny w miejscu gęsto zamieszkanej dzielnicy znajdowały się rozległe rumowiska, a dawne ulice leżały miejscami pod kilkumetrową warstwą gruzu.

Spacerując po Muranowie, warto pamiętać, że wojenne wydarzenia nie są wyłącznie tłem dla ciekawej architektury. Były tragedią konkretnych mieszkańców i doprowadziły do zagłady całego środowiska społecznego. Pomniki oraz tablice najlepiej oglądać bez pośpiechu, pozostawiając czas na przeczytanie nazwisk i umieszczonych przy nich objaśnień.

Gdzie rozpocząć spacer po Muranowie

Wygodnym punktem początkowym jest okolica stacji metra Ratusz Arsenał. Stąd można ruszyć w stronę kina Muranów i alei generała Władysława Andersa. Już na pierwszym odcinku widoczne są szerokie arterie, powojenna zabudowa oraz charakterystyczne przejścia prowadzące w głąb osiedla.

Przy kinie warto zejść z głównej ulicy i wejść pomiędzy budynki Muranowa Południowego. Schody, tarasy, arkady i różnice poziomów najlepiej pokazują koncepcję osiedla, której nie da się dostrzec podczas przejazdu autobusem lub tramwajem. Ciekawe widoki pojawiają się szczególnie w bramach łączących ulicę z wewnętrznymi dziedzińcami.

Dalsza trasa może prowadzić w stronę ulic Anielewicza i Zamenhofa. Po obejrzeniu Muzeum POLIN oraz pomnika Bohaterów Getta można przejść ulicą Zamenhofa do Kopca Anielewicza przy ulicy Miłej, a następnie skierować się do pomnika Umschlagplatz przy Stawkach.

Pełny wariant najlepiej zakończyć w pobliżu Dworca Gdańskiego, skąd łatwo wrócić metrem, tramwajem lub autobusem. Osoby mające więcej czasu mogą rozszerzyć trasę o Nowolipki, kościół św. Augustyna, Pawiak albo cmentarz żydowski przy Okopowej. Nie trzeba jednak łączyć wszystkich miejsc podczas jednego wyjścia.

Muranów Południowy i powojenna wizja Bohdana Lacherta

Projekt Muranowa Południowego opracował Bohdan Lachert wraz z zespołem. Osiedle powstawało od końca lat czterdziestych do połowy lat pięćdziesiątych jako jeden z pierwszych dużych zespołów mieszkaniowych budowanych w powojennej Warszawie. Miało zapewnić mieszkańcom dostęp do usług, zieleni i przestrzeni wspólnych.

Pierwotna koncepcja była związana z modernizmem. Zakładała funkcjonalne budynki, dobre nasłonecznienie mieszkań oraz rozluźnienie ciasnej, przedwojennej zabudowy. Po wprowadzeniu socrealizmu projekt został częściowo zmieniony. Pojawiły się bardziej reprezentacyjne osie, symetryczne kompozycje, arkady i formy odwołujące się do tradycyjnej architektury miejskiej.

Najbardziej charakterystyczne są bramy prowadzące na osiedle, wysokie przejazdy, schody i tarasy pokonujące różnice poziomów. Zamiast jednego głównego placu powstał zespół połączonych wnętrz. Każde podwórko wygląda nieco inaczej, a drzewa i niewielkie skwery łagodzą monumentalność niektórych fragmentów zabudowy.

Muranów Południowy najlepiej oglądać z dwóch perspektyw. Z alei Andersa widać uporządkowane pierzeje i szerokie bramy, natomiast wewnątrz osiedla uwagę przyciągają kameralne place, przejścia oraz relacja budynków z zielenią. Warto patrzeć na cały układ przestrzeni, a nie tylko na pojedyncze elewacje.

Miasto zbudowane na gruzach

Określenie „miasto zbudowane na gruzach” ma na Muranowie dosłowne znaczenie. Ilość pozostałości po zburzonej dzielnicy była tak duża, że ich całkowite wywiezienie uznano za niezwykle trudne. Gruz częściowo wyrównywano i formowano z niego nasypy, na których powstawały kolejne fragmenty osiedla.

Do budowy niektórych elementów wykorzystywano również gruzobeton. Kruszywo powstawało z rozdrobnionych cegieł i pozostałości przedwojennych kamienic. Bohdan Lachert traktował ten materiał nie tylko jako praktyczne rozwiązanie. Nowe osiedle miało pozostawać w symbolicznym związku z wcześniejszą dzielnicą i jej mieszkańcami.

Ślady tej koncepcji można odczytać w ukształtowaniu terenu. Niektóre dziedzińce znajdują się wyraźnie wyżej niż chodniki przy ulicach. Prowadzą do nich schody oraz pochyłe przejścia, a mury oporowe wyglądają jak podstawa całych kwartałów. Charakterystyczne pofałdowanie nie jest naturalną rzeźbą tego fragmentu Warszawy.

Wiele elewacji zostało z czasem ocieplonych, pomalowanych lub przebudowanych. Współczesna kolorystyka nie zawsze odpowiada pierwotnemu zamysłowi projektantów. Więcej o idei osiedla mówią obecnie bramy, skarpy, tarasy, osie widokowe i relacje pomiędzy ulicą a podwórkiem.

Muzeum POLIN i pomnik Bohaterów Getta

Centralnym punktem spaceru jest przestrzeń pomiędzy POLIN Muzeum Historii Żydów Polskich a pomnikiem Bohaterów Getta. Nowoczesny gmach muzeum stoi naprzeciwko monumentalnego upamiętnienia odsłoniętego 19 kwietnia 1948 roku, w piątą rocznicę wybuchu powstania w getcie.

Pomnik powstał według projektu architektonicznego Leona Suzina, natomiast jego część rzeźbiarską wykonał Natan Rapoport. Od strony zachodniej przedstawiono walczących powstańców. Wschodnia płaskorzeźba odnosi się do męczeństwa ludności prowadzonej na zagładę. Monument należy obejść, ponieważ jego pełna wymowa nie jest widoczna wyłącznie od strony głównego placu.

Wystawa stała muzeum przedstawia tysiąc lat historii Żydów polskich. Dzięki temu opowieść nie ogranicza się do okupacji i Zagłady. Zwiedzanie ekspozycji zajmuje kilka godzin, dlatego można zaplanować je na osobny dzień. Przed wizytą warto sprawdzić aktualne godziny otwarcia, dostępność biletów i zasady wejścia. Więcej podobnych miejsc opisaliśmy w przewodniku po najciekawszych muzeach w Warszawie.

W otoczeniu muzeum znajdują się także inne upamiętnienia, między innymi pomnik Żegoty oraz fragment Traktu Pamięci Męczeństwa i Walki Żydów. Przestrzeń przed POLIN jest często miejscem uroczystości rocznicowych. Szczególne znaczenie ma 19 kwietnia, kiedy odbywają się obchody rocznicy wybuchu powstania w getcie.

Trakt Pamięci i Kopiec Anielewicza

Od pomnika Bohaterów Getta można ruszyć ulicą Zamenhofa w stronę Miłej. Trasę wyznaczają kamienne bloki należące do Traktu Pamięci Męczeństwa i Walki Żydów. Upamiętniają osoby, organizacje i wydarzenia związane z gettem warszawskim, tworząc rozproszony pomnik wpisany w przestrzeń współczesnego osiedla.

Przy każdym elemencie warto zatrzymać się osobno. Nazwiska i krótkie inskrypcje pozwalają przejść od ogólnej historii do losów konkretnych ludzi. Dzięki temu trasa nie staje się jedynie przejściem pomiędzy dwoma najbardziej rozpoznawalnymi monumentami.

Przy ulicy Miłej znajduje się Kopiec Anielewicza, nazywany również pomnikiem Bunkra Miła 18. Upamiętnia Mordechaja Anielewicza oraz bojowników Żydowskiej Organizacji Bojowej, którzy zginęli w bunkrze dowództwa podczas powstania. Na szczycie kopca stoi obelisk, a u jego podnóża umieszczono kamień z nazwiskami części poległych.

Dzisiejsze otoczenie składa się przede wszystkim z budynków mieszkalnych. Kontrast pomiędzy miejscem pamięci a codziennym życiem jest ważnym elementem współczesnego Muranowa. Historia nie została tu wydzielona za wysokim ogrodzeniem. Funkcjonuje pomiędzy domami, szkołami, sklepami i placami zabaw.

Umschlagplatz i północna część trasy

Kolejnym punktem spaceru jest pomnik Umschlagplatz przy ulicy Stawki. Upamiętnia miejsce, z którego w latach 1942 i 1943 deportowano Żydów z getta warszawskiego, przede wszystkim do ośrodka zagłady w Treblince. Obecny monument odsłonięto w 1988 roku.

Pomnik ma formę jasnego muru z czarnym pasem. Wewnątrz umieszczono wybrane imiona żydowskie, symbolizujące tysiące osób wywiezionych z Warszawy. Prosta forma nie próbuje odtwarzać dawnej rampy kolejowej. Tworzy osobną przestrzeń skupienia położoną przy ruchliwej ulicy.

Odcinek od Muzeum POLIN do Umschlagplatzu jest stosunkowo krótki, ale nie powinien być traktowany jak zwykłe przejście pomiędzy atrakcjami. Lepiej ograniczyć liczbę dodatkowych punktów i pozostawić czas na spokojne zapoznanie się z objaśnieniami. W upalne dni warto zabrać wodę, ponieważ część trasy prowadzi przez otwarte przestrzenie.

Umschlagplatz może być końcem podstawowego spaceru. Osoby chcące poznać dalsze ślady żydowskiej Warszawy mogą zaplanować oddzielną wizytę na cmentarzu przy ulicy Okopowej. Informacje o tej nekropolii oraz innych historycznych miejscach pochówku znajdują się w przewodniku po zabytkowych cmentarzach Warszawy.

Pawiak, Nowolipki i ślady dawnej zabudowy

Dłuższy wariant spaceru można rozszerzyć o okolice ulic Dzielnej i Nowolipki. Przy Dzielnej znajduje się Muzeum Więzienia Pawiak. Więzienie działało w tym miejscu od XIX wieku, natomiast podczas okupacji niemieckiej stało się jednym z najważniejszych miejsc terroru wobec mieszkańców Warszawy.

Z zabudowań Pawiaka zachowało się niewiele. Na terenie muzeum można zobaczyć fragmenty murów, piwnic i bramy, a także symboliczne Drzewo Pawiackie. Zwiedzanie ekspozycji warto zaplanować oddzielnie lub zarezerwować na nie dodatkowy czas. Aktualne godziny otwarcia mogą się zmieniać.

Przy ulicy Nowolipki stoi neoromański kościół św. Augustyna, wzniesiony pod koniec XIX wieku. Podczas okupacji znalazł się w granicach getta. Budynek został uszkodzony, jednak jego główna bryła i charakterystyczna wieża przetrwały. Na powojennych fotografiach świątynia góruje samotnie nad rozległym morzem ruin.

Dzisiaj kościół otaczają bloki i wysokie drzewa. Zestawienie ceglanej, historycznej bryły z powojennym osiedlem pozwala wyobrazić sobie skalę przerwania ciągłości zabudowy. Świątynia pozostaje czynnym miejscem kultu, dlatego zwiedzanie wnętrza należy dostosować do nabożeństw i zasad obowiązujących w parafii.

Zielone podwórka, murale i współczesne życie Muranowa

Powojenny Muranów projektowano jako przeciwieństwo ciasnej, ciemnej zabudowy przedwojennych kamienic. Luźniejszy układ budynków miał zapewniać mieszkańcom dostęp do światła, powietrza i terenów wypoczynkowych. Po kilkudziesięciu latach drzewa osiągnęły znaczne rozmiary, dzięki czemu część dziedzińców przypomina dziś niewielkie parki.

Warto zwracać uwagę na balustrady, arkady, przejazdy bramne, klatki schodowe oraz niewielkie lokale w parterach. Część elementów zachowała dawną formę, inne przeszły remonty. Ich zestawienie pokazuje, jak osiedle zmieniało się wraz z potrzebami kolejnych pokoleń mieszkańców.

Kolejną warstwę dzielnicy tworzy sztuka uliczna. Murale mogą upamiętniać dawnych mieszkańców, postacie związane z kulturą lub wydarzenia historyczne. Takie realizacje znikają jednak podczas remontów i bywają zastępowane nowymi pracami. Przed wyjściem warto zajrzeć do aktualnego zestawienia opisującego murale w Warszawie.

Podwórka pozostają przestrzenią półprywatną. Otwarta brama nie zawsze oznacza zgodę na swobodne zwiedzanie. Fotografowanie architektury nie powinno wiązać się z zaglądaniem do mieszkań, utrwalaniem wizerunku dzieci ani blokowaniem wejść. Muranów najwięcej ujawnia osobom uważnym, ale dyskretnym.

Jak zaplanować spacer i zwiedzać Muranów z szacunkiem

Najlepsze warunki do oglądania architektury panują wiosną i wczesną jesienią. Zieleń dobrze podkreśla wtedy układ osiedla, a temperatura pozwala spokojnie przejść całą trasę. Zimą brak liści ułatwia obserwowanie elewacji, tarasów i osi widokowych. Po deszczu schody oraz pochyłe przejścia mogą być śliskie.

Osoby poruszające się na wózku lub unikające schodów powinny trzymać się głównych chodników na poziomie ulic. Wiele dziedzińców ma łagodniejsze wejścia, ale nie zawsze są one widoczne od strony głównej trasy. Przed wyjściem warto sprawdzić również aktualną dostępność wind na stacjach metra.

Fotografie należy wykonywać spokojnie, bez inscenizowanych póz przy pomnikach. Miejsca pamięci nie są dekoracją ani zwykłym plenerem. Szczególnej ostrożności wymagają dni rocznicowe, kiedy przy pomniku Bohaterów Getta, Kopcu Anielewicza lub Umschlagplatzu odbywają się uroczystości.

Dobry spacer po Muranowie nie polega na odwiedzeniu jak największej liczby punktów. Najwięcej można zrozumieć, zestawiając kolejne warstwy dzielnicy: przedwojenne miasto, getto i wojenne zniszczenie, powojenne osiedle oraz współczesne życie. Pamięć nie została tu zamknięta w jednym muzeum. Jest obecna w całej przestrzeni Muranowa.

5/5 - (1 vote)